Zagadnienie wartości i ceny

By admin

Marzec 21, 2018 Wartość i cena No comments
Tagi:

Używamy tu terminu: wartość i cena, by uniknąć niejasności. Zgodnie z przyjętymi zastrzeżeniami uwagę naszą koncentrujemy na układzie gospodarstwa społecznego, śledzimy ruchy stosunku wymiennego i inne przeobrażenia tego układu; wobec tego niema dla nas odrębnego problemu wartości wymiennej a odrębnego problemu ceny. Istnieje tylko jedno zagadnienie i różne nazwy nie mogą go sztucznie rozdzielać. Za punkt wyjścia wzięliśmy coś, co przedstawia się dla nas w sposób obiektywny. Badanie układu gospodarstwa społecznego doprowadzi do wyświetlenia tych wszystkich czynników, które mają związek z równowagą cen i jej wstrząśnieniami. Nie zaniedbamy bynajmniej znaczenia pierwiastków subiektywnych, choć od nich nie zaczęliśmy naszej analizy.

Interesujący nas problem przedstawia się w ten sposób, Żyto na rynku kosztuje po 30 zł. za korzec. Dlaczego kosztuje tyle a nie więcej, jakie okoliczności wpłynęły na zatrzymanie się ceny na tym poziomie, jakie mogą wywołać jej zmianę? Na to pytanie rolnik albo handlarz zbożem odpowiedzą przytoczeniem całego szeregu konkretnych faktów, wskażą na to, że konkurencja zagraniczna obniża ceny,  że cła wywozowe przeciwdziałają ich zwyżce, że rolnicy z braku gotówki muszą się wyzbywać zapasów po tańszych cenach itd. Albo inny przykład: robotnik piekarski zarabia dziennie 20 złotych, gdy inni robotnicy po 10 zł. Różnicę tę wyjaśnimy praktycznie okolicznością, że związek zawodowy piekarzy wymógł przez strajk tak wysoką płacę, a konkurencja zagraniczna nie może obniżyć ceny chleba, a przez to i płacy, jak np. obniża płacę robotników włókienniczych. Każdą cenę, każdą jej zmianę, możemy objaśniać w podobny sposób, przytaczając całą masę konkretnych okoliczności. Dla życia praktycznego te objaśnienia wystarczą. Niemal każdy, kto się interesuje ceną, nie zechce poza nie sięgać. Wszakże nie zadowolą one teorii. Teoria nie bada ruchu ceny tego lub innego towaru, nie zacieśnia się do wyjaśnienia aktualnej w danej chwili sytuacji rynkowej, lecz chce wyjaśnić ogólne czynniki, określające zjawisko ceny i kryjące się poza niem sądy o wartości. Teoria chce całą masę wypadków sprowadzić do wspólnego mianownika; chce dociec, jeżeli wolno użyć tego trochę metafizycznego terminu, do istoty wartości i ceny.

Nie każda teoria sięga równie głęboko. Historia doktryn o wartości wskazuje nam na to, że niektórzy pisarze zadowolili się bardziej powierzchownymi i połowicznymi wyjaśnieniami, a inni dążyli do uzyskania odpowiedzi na pytania, co do których nie możemy jej uzyskać. Przykładem pierwszego traktowania przedmiotu jest tak zw. „prawo podaży i popytu“ przykładem drugiego jest pogoń za znalezieniem jakieś obiektywnej, wprost fizycznej miary wartości. Zajmijmy się najpierw tymi skrajnymi teoriami, gdyż ich omówienie wskaże nam, jak daleko można i trzeba pójść w rozpatrywaniu zagadnienia wartości, następnie zaznaczą się czynniki, których nie można pomijać, jeżeli teoria nie ma grzeszyć jednostronnością, które to czynniki będą wymagały bardziej szczegółowego rozważenia i nawet drobiazgowej analizy.