Granice teorii cz. 2

Idźmy dalej. Nie każdy typ gospodarczy, nie każdy ustrój społeczno-gospodarczy może być ujęty jednolicie przez badanie teoretyczno- ekonomiczne. „Gospodarstwo” w szerokim, codziennym pojęciu tego wyrazu, istnieje wszędzie, istniało zawsze. Zawsze człowiek w walce z naturą zdobywał sobie pożywienie, dach nad głową, posługiwał się narzędziami, gromadził zapasy na przyszłość. Ale nie we wszystkich warunkach zjawiają się takie postacie gospodarowania, które by mogły być objęte i wyjaśnione przez teorię. Wyobraźmy sobie plemię, które żyje pod władzą jednostki, regulującej wszechstronnie całe jego życie. Wola tej jednostki określa, co każdy z członków tego plemienia ma robić, co się dzieje z rezultatem jego pracy, co on konsumuje. Możemy takie gospodarstwo opisać. Ale ten opis będzie rejestrem zarządzeń, wydanych przez tę kierującą jednostkę i sprawozdaniem z ich wykonania. Nie znajdziemy tam działań, które by rozwijały się swobodnie na podstawie dążenia do osiągnięcia jak największego zysku, jednostki nie będą rządziły się kalkulacją gospodarczą, lecz przepisami, które w danej chwili obowiązują. Nie będzie tam zjawisk, które by mogła wyjaśnić teoria.