Granice teorii cz. 1

Wywody wskazują wyraźnie na to, że teoria gospodarstwa społecznego nie może dać obrazu, odzwierciedlającego rzeczywistość gospodarczą tak, by nie trzeba było wielu uzupełnień i zastrzeżeń. Np. punktem wyjścia teorii jest założenie racjonalnego działania gospodarczego. A tymczasem w praktyce nie zawsze racjonalnie działamy. Tak np. znany psycholog, William Mc Dougall, pisząc o założeniu egoizmu gospodarczego (self-interest), jako o punkcie wyjścia zasady wolnej konkurencji, dodaje: „Lecz ludzkość działa racjonalnie tylko w małym stopniu i w wielkim zakresie jest poruszana bardzo nierozumnie w zupełnie nieracjonalnych kierunkach”.

W ostatnich czasach zwłaszcza pisarze amerykańscy zwracają silną uwagę na rolę pierwiastków irracjonalnych w działalności gospodarczej. „Zachowanie się ludzi – pisze J. Viner – w ogóle, a tym samem w szczególności na rynku, nie pozostaje pod stałem i szczegółowym kierownictwem starannych i dokładnych hedonistycznych obliczeń, lecz jest wynikiem niestałego i nieracjonalnego kompleksu działań refleksyjnych, impulsów, instynktów, zwyczajów, przyzwyczajeń, mody i histerii tłumu”. Te wszystkie okoliczności są przesłankami działań gospodarczych; teoria zajmuje się szczegółowo tylko tymi działaniami, bez względu na to, dzięki czemu one dochodzą do skutku.